Mamy więc ostatni wynik naszego teambuildingu. Cieszycie się, prawda? Każdy niedoszły ekspert od relacji międzyludzkich z pewnością potwierdzi, że w każdym porządnym teambuildingu nie może zabraknąć bójki. I właśnie dlatego nie mogło jej zabraknąć i u nas! Jazda w transporterze opancerzonym BVP była naszym jedynym wspólnym doświadczeniem i bardzo nam się podobało.
Zadanie 1 - Zapoznanie się z terenem
Kiedy dotarliśmy na miejsce w Milovicach, gdzie odbyliśmy przejażdżkę BVP, były technik wojskowy przejął dowodzenie i pokazał nam "swoją" kolekcję czołgów. Całe wyjaśnienie dotyczące sprzętu bojowego urozmaicił opowieściami ze swojej służby wojskowej, które były oczywiście najbardziej interesujące.
Następnie przenieśliśmy się na teren byłej wojskowej stoczni czołgów, gdzie jeżdżą czołgi, BVP, a także ATV i motocykle terenowe.
Zadanie 2 - Przetrwać
Zgodnie z rozkazami wsiedliśmy do pojazdu BVP i wyruszyliśmy na zwiad terenu, aby sprawdzić, czy nie ukrywają się tam jakieś jednostki wroga. Mimo że weteran, mknął dość szybko, ale motocykl crossowy wciąż nas mijał, no cóż. Jednak w przeciwieństwie do motocyklisty, wymietliśmy każdą dziurę, krzak i kałużę, więc cieszyliśmy się jazdą z pełnym polem.
Po półgodzinnym "zwiedzaniu" (jak prawdziwa piechota powinniśmy być zamknięci w zamku) musieliśmy oczywiście zrobić sobie zdjęcia w uporządkowany sposób, a następnie zostaliśmy zwolnieni z zajęć gimnastycznych i służby wojskowej. Powiedzieli, że z nami nie wygrają.
Lucie S.
Jeśli boisz się jazdy w terenie, spróbuj sprawdzić naszą kategorię szkoły poślizgu, nie brakuje emocji, ale chodzi o zachowanie spokoju na drodze.


