Do tej pory latałem samolotem tylko na wakacje i co tu dużo mówić, duży samolot transportowy różni się nieco od tych małych... Nigdy nie latałem małym samolotem i - może cię to zaskoczy, ale - nigdy nawet nie leciałem jednym. Tak więc pilotowanie czteromiejscowej Cessny C172 było dla mnie czymś zupełnie nowym, ale czymś, na co naprawdę czekałem. Wiedziałem, że ten samolot ma zasięg ponad tysiąca mil i maksymalną prędkość ponad dwustu, więc zapowiadało się coś wielkiego.
"I ja mam to wszystko zapamiętać?!"
Od początku nie wiedziałem, czego się spodziewać, więc wsłuchiwałem się w każde słowo instruktorapodczas wstępnej sesji teoretycznej, która odbyła się w klasie.

Otrzymałem wiele informacji na temat sterowania samolotem i zasad latania i nie wiedziałem, czy będę w stanie sobie z tym poradzić. Vojta, nasz instruktor, wyjaśnił wszystko w prosty, zrozumiały i zabawny sposób i zapewnił mnie, że będzie głównym pilotem, a ja będę się dobrze bawić... więc trochę mnie uspokoił.
Ale to była bardzo interesująca informacja, czy wiedziałeś, że:
- głównym systemem orientacji w przestrzeni w Cessnie są oczy i stare dobre wyglądanie przez okno?
- że w powietrzu są drzwi? to znaczy, że przestrzeń powietrzna jest podzielona na jednostki, z których i do których można wejść tylko przez kilka wyznaczonych punktów i w żaden inny sposób?
- że zawsze zaczyna się pod wiatr ?
- że nie skręcasz na ziemi za pomocą kierownicy, ale za pomocą pedałów?
- lot jest ciągłą wymianą prędkości na wysokość? tzn. jeśli muszę lecieć szybciej, zniżam się i odwrotnie
?- z Pragi do Karlstejn to naprawdę krótka podróż samolotem?
- że można pilotować Cessnę bez rąk? chwilę :-)
.Sprawdzenie przed lotem jest koniecznością
Po części teoretycznej przenieśliśmy się na lotnisko, gdzie czekał na nas samolot. W tym momencie zacząłem zdawać sobie sprawę, że ten samolot będzie w moich rękach. Byłem zdenerwowany, ale jednocześnie podekscytowany
.
Przed właściwym lotem obeszliśmy samolot ze wszystkich stron i sprawdziliśmy, czy wszystko trzyma się na swoim miejscu, czy mamy wystarczającą ilość paliwa, czy w paliwie nie ma wody ani zanieczyszczeń, a także zademonstrowaliśmy części samolotu, o których dowiedziałem się w klasie.

"Wszystko w porządku. Zaczynamy!"
Razem ze mną poleciało dwóch innych Adropaków - Lucka i Kuba. Jako pierwsi usiedli w tylnym rzędzie na miejscach pasażerskich.

"Sterowanie jest w zasadzie intuicyjne.... "
Potem wsiadłem, a Vojta był ostatni. Było tam naprawdę dużo przycisków, dźwigni, kontrolek i dwa duże ekrany. Nie rozumiałem, jak ktokolwiek mógł to rozgryźć, ale Vojta pokazał mi i opisał wszystkie ważne rzeczy... Na szczęście nie będę musiał robić tego wszystkiego sam, ale trochę mi to pomoże.

Uruchomiliśmy silnik i założyliśmy słuchawki, aby lepiej słyszeć. Test mikrofonu i ruszamy!
"Alpha, bravo, charlie"
Najpierw musieliśmy ogłosić przez radio, że mamy zamiar wystartować, a następnie otrzymaliśmy niezbędne dane do startu. Jestem pewien, że jesteś z tym zaznajomiony, używany jest międzynarodowy alfabet pisowni NATO, więc byliśmy jak w filmie "Foxtrot, Charlie, Bravo, pas 23, echo"... oczywiście nie brzmiało to dokładnie tak, ale wiesz o co mi chodzi :-)
."Romeo, Romeo... "
Gdy wzbiliśmy się w powietrze, samolotem trochę zakołysało i naprawdę się przestraszyłem. "To tylko wiatr, nie martw się o nic." Vojta uspokoił mnie. Teraz była moja kolej. Przejąłem stery, a Vojta pomagał mi tylko nieznacznie. Lecieliśmy z Letňan w kierunku Karlštejna, więc musieliśmy użyć "drzwi" lub punktu wyjścia Kbel zwanego Romeo...
.Skierowałem więc strzałkę wskazującą kierunek dokładnie na ten punkt. Kiedy zobaczył, że mam wszystko pod kontrolą, całkowicie puścił stery i zaczął opisywać nam wszystko, co mogliśmy zobaczyć z samolotu.
.
Magiczny widok na krajobraz
To było więcej informacji dla Kuby i Luki, bo ja skupiałem się na tym, co robię rękami :-). Nadal kilka razy zakołysał nami wiatr, ale byłem na to przynajmniej trochę przygotowany i nie przestraszyłem się tak bardzo jak za pierwszym razem. Słońce świeciło pięknie, więc lot był naprawdę niesamowity, jakbyśmy zamówili pogodę.

A tak przy okazji, Karlstejn jest być może jeszcze bardziej magiczny z powietrza niż normalnie...
"Z powrotem na ziemi"
Było nam strasznie gorąco i pociły mi się ręce. Może to przez zdenerwowanie... NIE! Jestem już zawodowym pilotem.To przez upał :-). Cóż, czas lądować. Vojta ponownie przejął stery i z gracją sprowadził nas z powrotem na ziemię. Wróciliśmy do klasy i otrzymałem od Vojty moją "licencję pilota" z moim nazwiskiem.

Trochę żartowałem, ale dał mi świetną ocenę "urodzonego pilota", jestem z siebie dumny!
.jpg)
Vojta powiedział, że dużą zaletą samolotów Cessna jest niesamowity widok dzięki skrzydłom, które znajdują się na górze kadłuba i nie zasłaniają widoku. Ale gwarantuję ci, że przynajmniej po raz pierwszy skoncentrujesz się całkowicie na lataniu samolotem i nawet nie pomyślisz o podziwianiu palącego krajobrazu poniżej :-D... Kuba i Luka pokazali mi zdjęcia widoku i było naprawdę pięknie przez cały lot.
Nie mam ani jednej skargi na to doświadczenie, to była absolutna perfekcjai doskonała zabawa, nawet z nieco spoconymi dłońmi :-)
.


